[RECENZJA] Jarosław Prusiński - "Vortex"
„Ludzkość miała sięgnąć gwiazd, a zamiast tego skurczyła się do cyfrowego zapisu” Idea prezentacji literackiego dorobku głównie polskich twórców przyświecała mi, gdy decydowałam o cyklicznej publikacji tekstów na łamach portalu pieninyinfo.pl. Goszczę tam już piętnaście miesięcy i bardzo się cieszę, że u progu Nowego Roku mam możliwość podzielić się refleksją na temat mojego największego książkowego odkrycia 2015 roku. Jest nim „Vortex” – zbiór opowiadań science fiction Jarosława Prusińskiego, absolwenta zarządzania na Politechnice. Interesuje go szeroko pojęta sztuka obejmująca literaturę, poezję śpiewaną, film i fotografię. Pierwsza sfera dotyczy wszystkiego, co warte przeczytania, od literatury klasycznej począwszy, poprzez tę traktującą o winie, ze szczególnym naciskiem na autorów SF: Stanisława Lema, Ursulę K. Le Guin i Roberta Silverberga. Mężczyzna twierdzi, że „książki to karnety wstępu do innego świata”, dlatego sam chętnie tworzy, postrzegając sieb...